KWIECIEŃ 0
KWIECIEŃ

Kwiecień to w ogrodnictwie moment, na który wszyscy czekamy – tradycyjny czas sadzenia róż. Niezależnie od tego, czy wybierasz krzewy z gołym korzeniem kopane z gruntu, czy te sprzedawane w pojemnikach, pamiętaj o niezwykle istotnej zasadzie dotyczącej nawożenia. Podczas sadzenia nie należy stosować nawozów bezpośrednio pod korzeń, gdyż może to zaszkodzić wrażliwej roślinie. Jeśli jednak zależy Ci na naturalnym starcie i koniecznie chcesz użyć obornika lub kompostu, zrób to z dużą ostrożnością. Najbezpieczniejszą metodą jest wykopanie nieco głębszego dołka, wsypanie kompostu na samo dno, a następnie przysypanie go warstwą czystej ziemi. Dopiero na tak przygotowanym podłożu sadzimy różę, co chroni jej korzenie przed bezpośrednim kontaktem z silnymi składnikami odżywczymi.

Choć wiosna rozkręca się na dobre, w tym miesiącu wciąż mogą zaskoczyć nas przymrozki, przed którymi warto chronić ogród. Co ciekawe, poziom zagrożenia zależy w dużej mierze od tego, czy Twoje róże zostały już przycięte. Krzewy po cięciu są znacznie bezpieczniejsze, ponieważ zazwyczaj nie posiadają jeszcze młodych, delikatnych pędów. Dzięki temu, będąc wciąż w pewnym stanie uśpienia, potrafią przetrwać temperatury spadające nawet do -10° C, nie musisz się o nie martwić.

Sprawdź kiedy wiosenne przymrozki mogą zaszkodzić różom, kliknij tutaj.

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku róż, które nie zostały przycięte na wiosnę i zdążyły już wytworzyć młode przyrosty o długości kilku centymetrów. Takie świeże pędy są narażone na uszkodzenie, gdy temperatura spadnie w okolice -5ºC. Gdy prognozy pogody są niekorzystne, należy okryć niższe krzewy podwójną, a nawet potrójną warstwą agrowłókniny, pamiętając, aby materiał szczelnie przylegał do podłoża. W przypadku wysokich róż pnących takie zabezpieczenie bywa niezwykle pracochłonne, a czasem wręcz niemożliwe. Wówczas pozostaje nam jedynie liczyć na to, że mróz nie będzie zbyt silny i nie wyrządzi szkody naszym różom.

Aby rzetelnie ocenić kondycję krzewów po fali przymrozków, trzeba uzbroić się w cierpliwość i odczekać kilka dni. Najlepszym testem jest wyłamanie jednego z młodych pędów i sprawdzenie jego przekroju. Jasnozielony, biały lub kremowy środek to dobra wiadomość oznaczająca, że przymrozek nie zaszkodził roślinie. Jeżeli jednak na przekroju widać czarny lub brązowy punkt, oznacza to, że pęd przemarzł. Przy lekkich uszkodzeniach może się on zregenerować i rosnąć dalej, jednak przy silniejszych zmianach pęd przestanie rosnąć. Jeśli zauważysz, że przemarznięty fragment brązowieje, obumiera lub pojawia się na nim pleśń, najlepiej go przyciąć. W przypadku rozległych uszkodzeń wielu pędów ratunkiem jest niskie przycięcie krzewu poniżej zmarzniętych miejsc, co skutecznie pobudzi roślinę do odbudowy.

Jeżeli zaciekawił Cię ten wpis, sprawdź jakie prace warto wykonać w maju.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium