W grudniu najważniejszym zadaniem każdego ogrodnika jest odpowiednie zabezpieczenie róż przed nadchodzącymi mrozami. Głównym sposobem ochrony jest usypywanie kopczyków, które osłaniają nasadę krzewu przed przemarznięciem. Do tego celu najlepiej wykorzystać sprawdzone materiały, takie jak ziemia, torf lub kora. Aby ułatwić sobie proces okrywania roślin, można przed usypaniem kopczyka wykonać delikatne cięcie pędów. Sprawdź więcej na ten temat, klikając tutaj
Najbardziej sprawdzoną metodą zabezpieczania róż na pniu jest przygięcie ich do podłoża a następnie usypaniu kopczyku na jej koronie. Zobacz więcej na ten temat, kliknij tutaj
Sprawdzonym sposobem zabezpieczania róż pnących jest rozkładanie ich pędów na ziemi. Jest to jednak pracochłonna metoda. Jeżeli róże rosną przy ścianie budynku można okryć ich pędy białą agrowłókniną. Natomiast jeśli róże posadzone są przy jakieś konstrukcji np. pergoli, wtedy najlepiej u nasady usypać kopczyk. Jak należy to zrobić dowiedz się tutaj
W przypadku róż rosnących w doniczkach najlepiej ustawić je w zacisznym miejscu np. w kącie. W tym przypadku trzeba przyciąć krzewy a następnie usypać kopczyk aby zabezpieczyć nasadę krzewu przed przemarznięciem. Jeśli prognozowane byłyby duże mrozy wskazane jest wykonanie dodatkowego okrycia z białej agrowłókniny. Przeczytaj więcej na ten temat tutaj
Jeśli dobrze zabezpieczysz róże nie musisz się martwić o ich zimowanie. Jeśli pogoda, na przykład silny wiatr lub opady, naruszyła strukturę kopczyków, trzeba je poprawić. Stała obserwacja pozwala uniknąć przykrych niespodzianek i daje pewność, że rośliny są bezpieczne przez całą zimę.
Częstym problemem w okresie zimowym są gryzonie, takie jak karczowniki czy nornice, które podgryzają korzenie róż. O takich uszkodzeniach dowiadujemy się zazwyczaj dopiero wiosną, gdy krzewy są już całkowicie zniszczone i nadają się jedynie do wyrzucenia. Aby skutecznie temu zapobiec, można przygotować proste pułapki ochronne. Do wykonania takiej osłony potrzebna jest rurka PCV o długości około 15 centymetrów, do której wsypuje się dwie łyżeczki trutki na gryzonie.
Gotową rurkę należy umieścić między różami, blisko trawnika, tak aby szkodnik mógł łatwo do niej wejść. Podczas montażu kluczowe jest takie ustawienie rurki, aby do środka nie wpływała woda, co mogłoby wypłukać trutkę. Następnie zabezpieczamy konstrukcję kawałkiem folii, dbając o to, by wystawała ona poza krawędzie rurki, ale jednocześnie nie zatykała otworów wejściowych. Całość należy przysypać ziemią w celu stabilizacji. Jeśli zagrożenie ze strony gryzoni jest duże, warto rozłożyć takie pułapki co kilka metrów w zagrożonych częściach ogrodu.
Jeżeli zaciekawił Cię ten wpis, sprawdź jakie prace warto wykonać w styczniu.